środa, 12 marca 2014

Wiosna,wiosna !

Cześć misiaki ! Trochę się tu na blogu zakurzyło :P No w końcu,zem nie pisał przez 2 miesiace ^^Ale dzisiaj trochę nadrobię ;) Chyba nie tęskniliście, bo pod poprzednim postem nie było żadnego komentarza!
Wracajac do mnie i do Pańci, to u nas sobie leci.... Wiosna się zaczyna, słonko swieci, trawka coraz bardziej zielona i sezon na :"spacerki z królikiem" uważam za otwarty :3 Niestety Pańcia nie ma czasu na tygodniu byczyć się z króliczkiem po łące, a szkoda :/ Pierwszy spacerek zaliczyłem dzisiaj, namówiłem Pańcię swoimi królisiowymi oczkami i wiecie taki uszatym jak ja, się nie odmawia, bo jakbym strzelił focha, to Pańcia długo by mnie musiała przepraszać i prosić o wybaczenie, a tak to o, wszyscy są szczęsliwi :D No może Pańcia tylko "wesoła",bo przeze mnie pewnie zarobi jakas jak ona to mówi: "pałę", bo co jak co, to my już flaczki jesteśmy :P Teraz se leżymy na wyrku, Pańcia se przysypia,a ja do Was pisze, no bo w końcu coś trzeba naskrobać, a Pańcia taki leń... Niedawno Pańcia zrobiła mi, jak to mówią "professional sesje", moim zdaniem, to ona taka "profeszyna"l nie jest, ale kłócić się nie będę ;) Chociaż macie pewne,ze coś w tych zdjęciach będzie ładne, bo wiecie ja to jestem mistrz obiektywu xD 
W sobotę razem z Pańcią skleimy dla Was taki filmik z moich zdjątek, zaczynając od tego jak byłem jeszcze w schronisku, aż do teraz ;D No damy Wam, taką jakby zapowiedz sesyjki, co byście nie mówili,ze wgl zdjęc nie dałem ;) No a my teraz idziemy se pokimać ;**


Prosimy nie kopiować moim uszek <3
Pozdrawiamy T&J
Posty bedą juz częsciej ;)

sobota, 18 stycznia 2014

Czesc, po dłuuugiej przerwie :)

Wow, ale minęlo dni. Przepraszam, ze nie pisałem, ale te dni tak szybko minęły na moim urlopku xD
Zacznijmy od początku. Wiecie już, ze Sylwester i Nowy Rok spędziłem na wsi. Było cicho i spokojnie.
0% petard i 0% huku. Na prawdę, powiem szczerze kocham wieś.! Tyle łąk i trawki:D Jak w raju !
Pierwszy dzień byłem w domku, bo nie było zbyt pięknej pogody. Za to drugiego dnia słoneczko mocno swieciło, nie było 30 stopni, ale było dobre 15. Wyszłem na trawkę i ganiałem :D Pańcia zrobiła dla mnie taki duuuuży kojec, żeby żadne psy mnie nie zaczepiały. Oczywiścia Pańcia siedziała koło mnie i czytała gazetę o wychowaniu królika. Ciekawy jestem, co z niej wyniosła :D Popołudniu zjadłem sałatkę z kapustką pekińską, ogóraskiem z ogródka, suszone owocki i tego typu inne pyszności. Sylwek spędziłem w pokoju z Pańcią i jej kolezankami. Było dosyć spoko ;) Ale wolałem uciąć sobie drzemkę pod kocykiem. Kiedy się obudziłem była już 0.00. Wydawało mi się, ze spałem dużo krócej, a tu masz, taka niespodzianka !
Pańcia odprowadziła kolezanki do domu i przyszła do mnie. Nie była zbyt zadowolona, chciałem się bawić, ona spać. Próbowałem ją obudzić, podgryzałem i nic. Więc ostatnim atakiem było drapanie kołdry. No wreszcie się udało, Pańcia w koncu mnie miziała :D Tak to jest mieć króliczka, takiego jak ja !
Łapcie focie <3